Firanki dziecięce
Czym różnią się firany w pokoju dziecięcym od tych wieszanych w innych pomieszczeniach? Z pewnością fantazyjnością, kolorami, materiałem. Nie muszą być dystyngowane ani nawet gustowne. Najważniejsze by podobały się lokatorom, pobudzały wyobraźnię i nie męczyły oczu. Jeżeli chodzi o materiały, tu także nie ma niespodzianek. Jednym ze stosowanych w produkcji firanek dziecięcych jest kreszowany woal. Do tego wystarczy wstawka z kolorowej satyny kreszowanej i materiał wygląda bajecznie.
Na taśmie szyje się firanki z woalu. Marszczą się, wyglądają jednak stosownie do rodzaju otoczenia. Marki, typu Disney, posiadają jakby własne wzory. W dzisiejszych czasach dzieci, które przecież uwielbiają postacie z bajek Disneya, z pewnością chciałyby mieć taką firanę we własnym pokoju. Najbardziej pożądane są firanki z rysunkami Kubusia Puchatka i jego przyjaciół, ale nie brakuje także czegoś bardziej nowoczesnego, jak np. samochodzików z animowanego filmu „Auta”.
Firany z woalu wydają się w pokoiku dziecięcym lepiej pasować niż żakardowe. Cenami się za bardzo nie różnią, mimo to żakard kojarzony jest raczej z elegancją, więc i z salonem czy z jadalnią. Żakard dużo bardziej nadaje się do pokoju młodzieżowego. W nim można zawiesić białą żakardową firanę, a wodze fantazji puścić dobierając zasłony. Te, nie dość, że powinny być kolorowe (ale nie męczące dla wzroku), to mogą mieć nadrukowany jakiś wzór, choćby kwiaty czy motyle. Taki komplet to już jednak cena około 200 zł.
W pokoju chłopca można zawiesić zwykłe firanki przyozdobione zasłonami w samochodziki. Dziewczynce jednak spodoba się bardziej komplet barwy różowej, np. komplet firanek z woalu. Zamiast samochodzików lepiej sprawdzą się misie, czy myszka Miki. Pasować będzie też tutaj firanka żakardowa z Kubusiem Puchatkiem, barwy jasnoróżowej, sięgająca mniej więcej do połowy okna. Czasem jest to lepsze wyjście niż wieszanie długiej zasłony, bo zawsze istnieje ryzyko chwycenia się niej przez dziecko i zerwania.